Gdy miałam 5 lat przeprowadziłam się z rodzicami i bratem do Londynu. Byłam wtedy mała i sie cieszyłam, a teraz żałuję, że nie mieszkamy w Polsce. Bardzo brakuje mi mojej najlepszej przyjaciółki Nati. Byłyśmy bardzo sobie bliskie, nasze mamy znają się od liceum. Mieszkając w Londynie spotyka sie wiele gwiazd. I to tu poznałam mojego pierwszego chlopaka Louis'a. Bardzo sie kochamy, ale moja mama go nie lubi. Nienawidzi mnie, a ja jej jedyne co podtrzymuje mnie na życiu to Louis i mój brat Niall. Ojciec zostawił nas, gdy mieliśmy 10 lat (Niall jest moim bliźniakiem). Wiele razy próbował się z nami spotkać, ale my za każdym razem odmawialiśmy. Bo co? Myślał,że jak nas zostawił to potem mu od tak wybaczymy? Jak tak to chyba go coś jebło. Teraz mam 18 lat, z tego 13 (lat) przeżyłam płacząc. Nienawidzę mojego życia i mojej matki jak już wspominałam. Louis'a poznałam na obozie, na który wysłała mnie mama dwa lata temu. Chciała się mnie pozbyć, bo niby czemu akurat wysłała mnie na obóz, który trwa całe wakacje? No bo chyba nie z miłości. Lou ma podobną sytuację w rodzinie. Ma tylko siostrę i matkę, bo ojciec popełnił samobójstwo kiedy dowiedział się, że urodzi się drugie dziecko. Ale teraz przejdźmy bardziej do rzeczywistości. Na początku ja i Louis byliśmy tylko przyjaciółmi, ale zakochaliśmy się w sobie. Kiedy byliśmy ze sobą około 5 miesięcy zaczął traktować mnie jak rzecz. Zaczął znikać, przestawał się odzywać, kiedy chciałam z nim porozmawiać wymyślał różne wymówki. Kiedy próbowałam z nim zerwać mówił, że się poprawi, że nie będzie znikać na noc. Ale to wszystko okazywało się tylko jednym wielkim kłamstwem i pogarszala sie cala nasza sytuacja, zaczęliśmy sie od siebie coraz bardziej oddalać. Po jakimś czasie zaczął mnie bić, ale to był tylko początek naszych problemów......
-------------------------------------------------------------------
Hejo, a więc mamy prolog, a i mam do was prośbę, gdybyscie mogly przeslac linka innym directionerkom to byłoby super. Pierwszy rozdział pojawi sie jutro lub pojutrze. Pa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz